niedziela, 18 stycznia 2026

Zimowy plener

      Dobrze, że w tym roku zima jest śnieżna, bo zupełnie to inaczej wygląda jak aura jest tak odpowiednia do pory roku i miesiąca. Przyzwyczailiśmy się trochę, że zimy ostatnio nas rozpieszczały i były w miarę łagodne. Ale tym razem, jak na razie jest śnieżnie i dość zimno. Bardzo w sumie lubię zimy, bo przenoszą nas w zupełnie inny wymiar czasu. Cały rok wszędzie jest zielono i kolorowo, a tu teraz po prostu bajkowo. Jednak lubimy trochę zauroczenia, takiego wiecie ponad rzeczywistość. I to właśnie czyni, że zimowa aura daje się tę fantazję do romantyzmu lub uroku światem bez problemów. W każdym razie takie jest odczucie, gdy patrzymy na zimowe i śnieżne krajobrazy pełne niepowtarzalnego ponadczasowego piękna. Dziś taka moja relacja z wypadu w plener poza moje miasto zamieszkania tj.Krakowa na Bielany Zakamycze.

 





 

sobota, 10 stycznia 2026

wtorek, 6 stycznia 2026

Nowy rok - nowe rozdanie

      I mamy nowy rok 2026. Zima na razie jest możliwa, w różnych miejscach Polski śniegu i mrozu jest trochę i zapowiada się, że może tego sezonu będzie tradycyjnie, tzn. normalnie jeśli chodzi o pogodę. Drugiego Stycznia wybrałem się do Ludźmierza. Jest tam kościół Jubileuszowy z Gaździną Podhala. Śniegu było trochę i ucieszyłem się bardzo, że zawędrowałem do tak pięknego miejsca. Bazylika poświęcona jest Janowi Pawłowi II, bo papież bardzo lubił to  miejsce. Już jako metropolita krakowski wiele razy tam bywał. A jako papież był goszczony z honorami.  Potem pojechałem do Makowa Podhalańskiego i w innym terminie do Zakopanego. Nasze Podhale może się podobać. Pozdrawiam odwiedzających mój blog.

 





 

wtorek, 30 grudnia 2025

Podsumowanie roku 2025

      Zapraszam dziś na podsumowanie roku 2025

 

Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

 

piątek, 19 grudnia 2025

Poranek w lesie

      W grudniu poranki są trochę później i dobrze, bo wybrałem się nie tak z rana do lasu i zastałem całkiem ciekawe warunki pogodowe. Mgła i poranne słońce nadało charakteru miejscu. Las grudniowy wydawałoby się, że nie jest taki atrakcyjny,  tym bardziej, że nie było śniegu. Ale całkiem zrobiło się nastrojowo, a wręcz klimatycznie. Wszędzie czuć było wilgoć, ale nie było zimno. Przez mgłę przebijało się słońce i świetlne lasery otaczały drzewa. Aż byłem zaskoczony jak pięknie to wszystko wyglądało. Rzadko mam okazję robić zdjęcia właśnie w takich warunkach. Jesień ze słońcem i mgłą, gdzie liście już dawno spadły z drzew, a w zacienionym miejscu było jeszcze trochę szronu i lodu, bowiem poranne słońce jeszcze nie dotarło wszędzie. Grunt trochę miękki, a trochę twardy. Można śmiało było pochodzić o tak pięknej porze dnia w lesie.

 





 

 

poniedziałek, 15 grudnia 2025

Jesiennie po śniegu

      Na początku grudnia cały śnieg stopniał i zrobiło się jesiennie. Cieszyliśmy się bardzo gdy pojawił się śnieg, ale teraz to zrobiło się zupełnie jesiennie. I w  zasadzie to pogoda jest taka przewidywalna, bowiem często zdarzało się w inne lata, że pierwszy śnieg szybko topniał. Teraz jest podobnie. Miejmy nadzieję, że tej zimy jeszcze zobaczymy śnieg. Na razie mała relacja ze spaceru po łąkach w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Mokro, pusto, szaro i właściwie ponuro, ale zawsze można znaleźć jakieś miejsca co dadzą trochę radości. To właśnie takie łąki koło mnie przypominają trochę wiejskie tereny tak gdzieś na Podlasiu. Zresztą wszędzie teraz jest podobnie.

 




 

poniedziałek, 24 listopada 2025

Pierwszy śnieg

      Pierwszy śnieg w listopadzie zdarzał się już wcześniej i nic nowego, że o tej porze lubi z nieba poprószyć. Właśnie tak się stało tego roku, że śnieżna zima przyszła w listopadzie. Jest uroczo i bajkowo i dla mnie to zjawiskowe, że aura tak się właśnie zachowuje. Bardzo lubię zimę, bo wiosna i lato po niej bardziej smakują. Wybrałem się niedzielnego poranka na spacer na Wilgę, blisko swojego miejsca zamieszkania w Krakowie. Napadało w nocy bardzo dużo śniegu i życzyłbym sobie, aby takie był właśnie Święta Bożego Narodzenia, ale pewnie śnieg stopnieje po pewnym czasie i będziemy musieli jeszcze na takie jego ilości  poczekać. Na razie cieszę się z tego co jest a bajkowa sceneria niech przeniesie nas w szczęśliwy czas dzieciństwa, gdzie zimy były radością które do dziś się pamięta.