niedziela, 30 marca 2025

Zakamycze

      Przed wieczorem wybrałem się za Bielanami do Zakamycze. Jest to zaraz za Laskiem Wolskim, gdzie znajduje się Obserwatorium Astronomiczne UJ. Są tam bardzo ciekawe tereny na rekonesans przyrodniczy, gdzie bowiem rosną wierzby, są bardzo błotniste drogi, bardzo ładna droga wśród młodych brzóz i poza tym można na górce pożegnać dzień przy zachodzie słońca. Więc musiałem trochę pokonywać teren w cholewach, bowiem wszędzie było dość mokro. Zapraszam na krótki spacer.

 

 





 

 

poniedziałek, 24 marca 2025

Przedwiosenny plener

      Na początku marca wybrałem się na przedwiosenny plener do Rącznej niedaleko Krakowa. Pogoda była sprzyjająca, więc cieszyłem się, że mogę przed zachodem dnia wybrać się właśnie tam. Są tam rozległe tereny, jakie bardzo lubię i mogłem także spotkać trochę podmokłych terenów, o czym świadczy, że jednak jest trochę wilgoci na polkach. Dziś pierwsze oznaki, że wiosna już blisko.

 

 





 

sobota, 15 marca 2025

Przygoda w lesie

      Wybrałem się po raz kolejny do Lasu Bronaczowa, a było to jeszcze 27 lutego. Pogoda była nawet udana, resztki śniegu, drzewa jeszcze oczekujące wiosnę, a ja w najlepsze robiłem sobie zdjęcia. Lubię tam przyjeżdżać, bowiem jest stosunkowo blisko Krakowa i las zawsze to las daje wiele radości, kiedy mogę choć trochę być w nim. I tak chodząc sobie w najlepsze chciałem koniecznie dojść do dębów które rosną po drugiej stronie strumyka. I właśnie moja przygoda była nad tym strumykiem. Kiedy chciałem przejść po małej kładce...w padłem po kolana do wody. Uf! ale niespodzianka. Całe buty zamoczone i skarpetki i spodnie. Ach jak ja to zrobiłem? No cóż, nici z dalszych zdjęć. Szybko wróciłem do auta i chciałem szybko wracać do domu by się nie przeziębić. Ale pomyślałem wysuszę się tu i może uda mi się wrócić jeszcze do lasu. I tak zrobiłem, było mi nawet ciepło, owinąłem nogi tym co miałem i po chwili rozgrzany poszedłem dalej na plener. Po powrocie wszystko w domu musiałem zmienić, ale warto było tam pojechać. I dobrze w tym wszystkim, że nie zamoczyłem aparatu. A teraz trochę zdjęć z wyprawy do Lasu Bronaczowa.

 

 




To tu wpadłem do wody

 

 

czwartek, 6 marca 2025

Zachód słońca

      Kontynuując poprzedni wpis, dziś moja relacja z pięknego zachodu słońca właśnie w Piekarach - Rącznej. Dzień powoli się kończył, więc spacerują po okolicy szukałem odpowiedniego miejsca, aby zaobserwować zachodzące słońce. Aura szykowała się  na piękne kolory, więc cieszyłem się, że mogę tam być i podziwiać niebo. Resztki śniegu dodawały uroku, ale w pewnej chwili niebo właściwie to już po zachodzie zrobiło się purpurowe takie wiecie, podobne do afrykańskich zachodów nieba. Samotna wierzba idealnie przypasowała do mojej koncepcji właśnie na modłę afrykańską. Resztę dorobiła aura i pięknie, że można choć na chwilę poczuć się jak w gorących krajach.

 

 





 

wtorek, 25 lutego 2025

Spacer lutowy

      Nie ma zimy, to mamy oczekiwanie na wiosnę. Wybrałem się do Piekar - Rącznej, gdzie mam swoje miejsca spacerowe. Niby nic takiego, ale zawsze bycie w terenie przynosi ukojenie. Do zachodu dnia miałem trochę czasu, więc spacerowałem sobie po okolicy i szukałem co by było godnego sfotografowania. A to kapliczka przydrożna, a to pole podświetlone zachodzącym słońcem, brzozy i wierzba samotna na polu. No było tego trochę, a do końca dnia udało mi się, zaliczyć spory kawałem drogi. Potem był piękny zachód, ale o tym następnym razem.

 

 





 

 

poniedziałek, 17 lutego 2025

Stawy w Harmężach

      Miałem okazję pojechać do Harmęży koło Oświęcimia w lutym, więc przy okazji wybrałem się na spacer po tamtejszych stawach rybnych. Stawy te są tak duże, ze przypominają jeziora. Była piękna popołudniowa pogoda, więc z grupą znajomych ze Wspólnoty Ziemia Boga chodziliśmy po okolicy, a ja korzystałem i porobiłem trochę zdjęć. Luty nad wyraz ciepły dawał miłą atmosferę do spacerowania. Nie wszystkie tam stawy były nawodnione, więc cieszyłem się, że trafiłem na pełne zbiorniki wody. Lekki wiaterek ze słońcem chylącym się ku zachodowi robił klimat. Potem mogliśmy udać się na dalszy ciąg rekolekcji. 









poniedziałek, 10 lutego 2025

Brzask dnia

      Na ten brzask dnia wybrałem się nad Wisłą na przeciwległy brzeg Tyńca. Są tam rozległe tereny łąkowe przy rzece, gdzie można obserwować wschód słońca w kierunku właśnie klasztoru Benedyktynów Tynieckich. To miejsce jest częstym terenem gdzie zawitają o poranku fotografowie, by uwieczniać wschód słońca z górek Piekarskich. Ja wybrałem się jednak bliżej rzeki. Tego dnia pogoda była wymarzona na tego typu obserwacje. Chodziłem sobie brzegiem rzeki i robiłem zdjęcia. Wydawało mi się, że będzie spokojnie bez jakiś specjalnych warunków. Lekki mrozi pozwalał spokojnie chodzić po błotnistym terenie. Nagle zauważyłem, że na niebie robią się kolorowe chmury i wszystko odbija się w cichej  toni wody. Brzask dnia stawał się nadzwyczajny, kolory które się ukazywały były naturalne bez mojej tam jakieś ingerencji. Pozostawało mi tylko wszystko to rejestrować aparatem. To był wyjątkowy ranek.