poniedziałek, 22 lipca 2019

Pychowickie łąki

     Czerwiec był na tyle ładny, że mogłem odwiedzać dużo terenów wokół Krakowa, aby delektować się pięknymi widokami. Dziś dalszy ciąg czerwcowych maków i uroczych brzózek, które spotkałem na Pychowickich łąkach.

















sobota, 20 lipca 2019

Staw w Skotnikach

     Witam po przerwie wakacyjnej, choć prawdę mówiąc nie bardzo mi się udało wyjechać z Krakowa z przyczyn niezależnych ode mnie. Pewnie zaplanuję jakiś wyjazd później. Niemniej udało mi się dużo pozwiedzać terenu blisko miasta i muszę przyznać, że był to owocny czas.
     Dziś prezentacja mojego wcześniejszego wypadu do Skotnik w czerwcu na piękny staw.














 

niedziela, 7 lipca 2019

Przerwa wakacyjna

     Przerwa wakacyjna do 21.07.2019



 

Świt nad Wisłą

     Nie wiedziałem, że świt słońca nad Wisłą w mieście, może mieć w sobie tyle uroku. Wracając z porannego wypadu na Podgórze znalazłem się na kładce Bernatki dla zakochanych, łączący Kazimierz z Podgórzem, gdzie jest taki zwyczaj, że właśnie pary zakochanych zaczepiają razem swoje kłódki do siatki pod balustradą, by dać dowód wzajemnej miłości i trwałego związku. Mówią, że jest to most miłości. Ja właśnie na nowo zakochałem się w swoim mieście, i odkrywam jego uroki, bo czasem umyka to nam gdzie właściwie mieszkamy i jak jest to urocze miejsce. 




















     Pozdrawiam wszystkich, którzy lubią swoje miejsca zamieszkania.


sobota, 6 lipca 2019

Stara barka, księżyc i most

     Ostatniego dnia czerwca udałem się o świcie nad Wisłę na Podgórze, aby przywitać dzień w uroku starej barki stojącej na brzegu rzeki. Jest ona już nieczynna i już pewnie nie popłynie, ale mocą wyobraźni może uda się to uczynić i może będzie okazja popłynąć nią do Gdańska i nazbierać tam bursztyny. Dziś prezentacja owej barki w świetle księżyca i pięknego starego mostu kolejowego nad Wisłą.





































czwartek, 4 lipca 2019

Płonący wieżowiec

     W dniu 28.06.19 zachód słońca widoczny z mojego balkonu przeszedł najśmielsze moje oczekiwania. Nie miałem nigdy okazji widzieć tak zjawiskowego zachodu słońca. Światło rozprzestrzeniało się w niezwykłe gorące kolory tak, że widok na sąsiedni blok napawał zdumieniem i zachwytem zarazem. Nazwałem to co zobaczyłem "Płonącym wieżowcem", gdyż ogrom zjawiska mogłem porównać tylko do ognia i to na ogromnej przestrzenni:


























     Trwało to krótko i wszystko dobrze się skończyło. 😎

wtorek, 2 lipca 2019

Ginące tematy

     Zauważyłem przemieszczając się po okolicach Krakowa, że coraz bardziej znikają obiekty które są świadectwem minionej epoki. Do takich właśnie tematów zaliczyć można bardzo wdzięczne w swym uroku, wiejskie chatki. Kiedyś widywałem ich dość sporo i żal mi gdy widzę, że już swoją świetność mają poza sobą. Do takiej jednej mam wiele sentymentu, zwłaszcza, że z jej właścicielami byłem zaprzyjaźniony. Na zachód od Krakowa, w odległości około 30 km, na wiosce poznałem wspaniałe starsze małżeństwo, które nie mając funduszy zapuściło swoją chatkę i po odejściu jednego z nich, dziś zupełnie przedstawia stan katastrofalny. Sama chatka pamięta czasy zaborów i byłaby wspaniałym okazem w niejednym skansenie. Ale cóż, tylko można powspominać jakim była kiedyś uroczym obiektem na wiejskiej niwie...
     Druga, to chatka opuszczona blisko Krakowa, w której już chyba nikt nie mieszka, tylko widać, że obok, pewnie nowy właściciel buduje nowy dom, a ten pozostawia na wyniszczenie. Szkoda tych pięknych mijających obiektów, które świadczą o starych czasach, pełnych sentymentu. Może jednak warto chronić takie miejsca, jeśli się jeszcze da...















     I druga chatka, która również może być przeszłością:




















     Mam nadzieję, że tą da się je jeszcze uratować, obie zaś są świadectwem  minionych czasów.

     Pozdrawiam wszystkich miłośników starych chatek. 😐