wtorek, 20 października 2026

Raport z jesiennego lasu

      W połowie października jesień nie była na tyle silna, aby zasypać las swoimi kolorami. Wybrałem się do mojego najbliższego lasu koło Krakowa, aby sprawdzić jak tam z tą jesienią jest. Piękna pogoda towarzyszyła mi tylko na początku, potem przyszły chmury i choć że było ciepło, nastrój zmienił się bardzo. Ale nie przeszkadzało mi to, aby delektować się jesiennym lasem i świeżym powietrzem. Tak, w lesie zawsze jest uroczo, bo człowiek z miasta, zamiast siedzieć w domu w bloku, tęskni za naturą i ciągnie go jak wilka do lasu... 

 





 

 

sobota, 10 października 2026

Dzwoneczki i kanie

     Będąc w sierpniu drugi raz na Pałukach postanowiłem trochę więcej pochodzić po lesie. Tym bardziej, że pogoda bardzo sprzyjała, aby odwiedzić stare zakamarki leśne. Wędrowałem po moich ulubionych miejscach, gdzie w dzieciństwie bywałem tam wiele razy. Teraz było mi bardzo miło, że mogłem spotkać tam leśne dzwoneczki i natknąć się na młode kanie. Specjalnie nie zbieram tych jadalnych grzybów, ale wyglądały bardzo sympatycznie. Las zwany w tutejszej społeczności "Ameryką" był godny odwiedzenia. Wszędzie pięknie i spokojnie, a zieleń i czyste powietrze dopełniały uroku przebywania w tym sosnowo-brzozowym lesie.

 

 





 

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Tyniec nad Wisłą

      Klasztor w Tyńcu jest dość znanym obiektem, tak samo chyba jak Wawel w Krakowie. Jego przepiękne położenie, jak i historyczny obiekt wzbudza w turystach chęć odwiedzenia tego sakralnego miejsca. Ja wybrałem się na przeciwległy brzeg Wisły aby go dobrze sfotografować, bowiem z tamtej strony jest bardzo fotogeniczny. Trafiłem na piękny czas 15 sierpnia, podwieczorny czas, gdy słońce jest już na tyle nisko, aby dobrze go oświetlić. Ciepła aura sprzyjała na piękną wycieczkę i odpoczynek. Sam klasztor odwiedzałem już wiele razy, więc tym, razem zadowoliłem się na jego widok od strony Piekar. Tam bowiem na drugim brzegu jest bardzo ładnie i dogodne dojście do rzeki Wisły. Zapraszam na fotorelacje.

 





 

piątek, 14 sierpnia 2026

W oczekiwaniu na zaćmienie słońca

     W sierpniu 12 było zaćmienie słońca i ja także wybrałem się w teren aby zaobserwować to zjawisko. W południowej Polsce to zaćmienie słońca nie było tak bardzo widowiskowe jak gdzie indziej, ale i tak udało mi się zobaczyć choć trochę to zjawisko. Początkowo nic tak bardzo nie zapowiadało, że będą dobre warunki do obserwacji. Wybrałem się do Rącznej koło Krakowa. Znalazłem miejscówkę trochę na wzniesieniu i czekałem. Spektakl powoli zaczął się około 19,30 i cieszyłem się, że nawet można było coś zobaczyć. Poza tym chciałem także zobaczyć jak wygląda teren w połowie lata, czy są już żniwa. Zieleń nadal była intensywna ale powoli już czuć jesień, szczególnie suche trawy już mają takie kolory. Zapraszam na fotorelacje.

 













poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Letnie polne kwiatki

      Wędrując ostatnio po lipcowych polach zamiast żniw spotkałem letnie polne kwiatki. Tak, ich czas jest teraz bardzo intensywny, więc warto choć na chwilę zwrócić na nie uwagę. Są bardzo wdzięczne i urozmaicają teraz letnie łąki, rosną nawet wśród pól. Kolorystyka jest bardzo urozmaicona od fioletów po czerwień, żółć i biel. Mnie najbardziej urzeka ich delikatność i różnorodność. Rosną wszędzie i przemieszają się pomiędzy pszenicą, żyto czy jęczmień. Są takim małym dodatkiem i nie wszyscy akurat zwracają na nie uwagę. Ja będąc wiele razy w plenerze oprócz drzew zwracam właśnie na nie uwagę. Zazwyczaj pięknie się komponują na tle zielonej trawy czy jasnego zboża. Maki czy chabry są już stałym elementem zbóż, a ostatnio spotkałem w nich margaretki. Tak nieraz malarze poświęcali im wiele swoich dzieł, choćby słynny impresjonista Claude Monet. Będąc w plenerze warto nieraz zwrócić na nie uwagę, dopełniają często letnie widoki.

 







 

piątek, 31 lipca 2026

Wschód księżyca

      Na ten wschód księżyca trafiłem przypadkowo, gdyż w tym dniu tj.28.07.26 wybrałem się w plener bardziej  na zachód słońca niż na wschód księżyca. Nawet nie wiedziałem, że jest tuż przed pełnią księżyca. Bowiem pełnia w lipcu w tym  roku wypadała 29.07. więc spacerując po okolicach Piekar koło Krakowa byłem zupełnie nie świadomy, że takie zjawisko może się pojawić na niebie. Byłem już spakowany i szedłem do samochodu, gdy nagle zobaczyłem księżyc zupełnie nisko nad ziemią. No coś pięknego. Marzyło mi się kiedyś wybrać na wschód księżyca ale kiedyś byłem na całonocnym plenerze i trafiłem na wschód księżyca ale nie w pełni. Byłem akurat na małym wzniesieniu i kierowałem się na dół do auta. Księżyc nisko nad ziemią jest kolorowy od pomarańczy do lekkiego różu z odcieniem żółci. I taki jest dzisiaj na mojej relacji. Dobrze, że były jakieś budynki i słup wysokiego napięcia bo inaczej się to wszystko prezentuje, gdy są jakieś inne też obiekty przy księżycu. 

 




 
 

piątek, 24 lipca 2026

Lato na polach zbóż

      Nasze pola najładniej wyglądają w czasie letnich zbóż. To właśnie wtedy ich urok jest największy. Ciepło letnich dni daje im wiele wdzięku, gdy możemy obserwować łany dojrzewających zbóż. Zawsze gdy patrzę na letnie pola, kojarzą mi się z pięknym okresem beztroskiego dzieciństwa gdy mogłem ja człowiek z miasta przebywać wśród wiejskich krajobrazów, na wakacjach u wujostwa. Wtedy właśnie miałem z nimi największy kontakt i wryły mi się do serca w czasie żniw i kiedy to jeszcze robiono bardzo tradycyjnie, tzn. ścinano zboża kosami i wiązano w snobki i ustawiano w stygi, a potem zwożono do stodół lub ustawiano w stogi, by po pewnym czasie młócić. Miałem jako dziecko tę możliwość, że byłem bardzo blisko tej pracy i mogłem wszystko obserwować. Zawsze cieszyłem się kiedy zabierano mnie na takie roboty polne i pomagać. Tak jak umiałem i ile miałem sił. A teraz kiedy jadę na wieś na polne łany zbóż, to wszystko mi się przypomina i mam wielki sentyment do takich widoków. 

 





 

 

wtorek, 21 lipca 2026

Letnie krajobrazy

      Letnie krajobrazy na polskiej krainie wyglądają teraz bardzo romantycznie. Dojrzewające pola zbóż ozdabiają swym urokiem naszą ojczyznę. I można przechadzać się po polnych dróżkach, aby doświadczyć jej wszech bogatej struktury dojrzewających łanów zboża na Pałuckiej rolniczej krainie. Wszędzie jeszcze są, ale nie długo będą żniwa i znikną kłosy i będzie ściernisko. I jeśli mamy taką możliwość korzystajmy z pełni lata, bo jest to najbogatsza część roku, gdzie nostalgia mijanych lat wbija się do naszego serca i pamiętliwie ubogaca nas. To za naszych dziecięcych lat ukształtowało się nasze życie spędzane na wsi u kochanych dziadków, rodziców czy wujków i cioć. Trzeba powrócić do minionych lat i powspominać jak byliśmy szczęśliwi i teraz zbieramy tego owoce chodząc pośród letnich dróżek wijących się pośród pól.

 





 

 

środa, 17 czerwca 2026

Wyprawa nad Wisłą

      Wybrałem się rowerem na szlak nad Wisłą, z Krakowa do Tyńca. Pogoda była zmienna, raz świeciło słońce, a raz robiło się pochmurno i wiał silny wiatr. Było trochę chłodno, ale w sumie dobra pogoda na rower. Zaliczałem cały czas ciekawe miejsca i mogłem spokojnie dotrzeć do celu. Cieszyłem się, że mogłem zaliczyć wiele miejsc, a najbardziej, że trafiłem na maki, no może nie w takich wielkich ilościach ale teraz jest ich czas,  więc tym bardziej byłem rad, że je po drodze spotkałem. Delikatność i kolorystyka maków jest uosobieniem zwiewności życia i gorąca uczuć jakie ma człowiek, i tylko szczęście kiedy może się to wszystko realizować  i być naszym udziałem. Wielu chwil spędzonych z naturą życzę, bo daje ona wytchnienie po trudach dnia i radość obcowania z pięknem tak bardzo ulotnym. 

 






czwartek, 11 czerwca 2026

Świt - fotograficzne wspomnienie z 2022 r

      Dziś wspomnienie z pleneru jaki udało mi się zaliczyć jeszcze w 2022 r do Harbutowic w Małopolsce w czerwcu 4 lata temu. Pamiętam ten czas kiedy będąc jeszcze dużo czasu przed świtem mogłem delektować się aurą pięknej pogody i nastrojowego nieba. Czas przejścia z nocy do dnia jest dla mnie zawsze fascynujący. Wszystko staje takie niesamowite, może wynika to stąd, że wokół nie ma nikogo i cały kosmos odsłania swój potencjał zmiany barw kolorów na niebie i wokół, a planety , księżyc i gwiazdy uciekają w głąb wszechświata i odsłania się światło słonecznego dnia. Warto w takiej chwili , choćby od czasu do czasu być w terenie i samemu obserwować takie zjawiska. Oczywiście trzeba znaleźć ciekawe miejsce, by móc to wszystko oglądać i zgrać ze środowiskiem. Obecnie u mnie pogoda jest wyjątkowo kapryśna, po ciepłych , a nawet gorących dniach przyszło ochłodzenie, ale mam nadzieję, że na krótko.

 





 

piątek, 5 czerwca 2026

Wieczór z zachodem słońca

      Wybrałem się na ten plener, aby zobaczyć jak zachodzi słońce nad łąkami i polami rzepaku. Rączna niedaleko od Krakowa ma takie rozległe pola, gdzie można spokojnie delektować się przyrodą, taką jak gdzieś na dalekim Podlasiu. Są tutaj w Małopolsce równie ciekawe i urocze miejsca, gdzie wśród majowej zieleni można oczekiwać na zachód słońca. Znalazłem samotną wierzbę i przy niej oczekiwałem na koniec dnia. Szum wiatru i delikatne odgłosy śpiewu ptaków towarzyszyły mi wśród niskiego słońca zbliżającej się złotej godziny, gdzie właśnie te kolory przybliżały mi wieczorną godzinę. Nie było dużo chmur więc mogłem obserwować zniżające się słońce niemal do samego końca. 
Warto czasem tak po prostu posiedzieć bezczynnie by nabrać witalnych sił na nowe zmagania a natura sama da ukojenie i moc by cieszyć się pięknem otaczającego świata.