Kolejny raz wybrałem się za miasto, aby dalej poznawać nowe miejsca plenerowe. Tym razem zaliczyłem pieszo szlak...rowerowy przez wzniesienia w okolicach Woli Radziszowskiej i Radziszowa. Przepiękne te okolice pozwoliły mi odkryć jak może być ładnie niedaleko od Krakowa. Nie znałem tych miejsc, choć dość często tam przejeżdżałem autem. Pogoda wiosenna, choć słońca było nie za dużo , bowiem powoli robiło się pochmurno. Ale jak to w Norwegii mówią korzystaj z pogody jaka jest, bo na słońce możesz się nie doczekać. Tam większości jest dość surowy klimat i trzeba zaprawiać się w każdą aurę. Ja nie narzekałem, bowiem choć było dość wietrznie, aura była ok. Przeszedłem całe wzniesienie i doszedłem prawie na drugą stronę, gdzie mogłem podziwiać widoki na przepięknie położony kościół w Leńczach i Kalwarię Zebrzydowską. Byłem tam pierwszy raz i było super. Cały odcinek jaki przeszedłem to około 10 km, jak dla niektórych może mało, ale dla mnie akurat tyle by poczuć komfort wyprawy pieszej.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz