poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Tyniec nad Wisłą

      Klasztor w Tyńcu jest dość znanym obiektem, tak samo chyba jak Wawel w Krakowie. Jego przepiękne położenie, jak i historyczny obiekt wzbudza w turystach chęć odwiedzenia tego sakralnego miejsca. Ja wybrałem się na przeciwległy brzeg Wisły aby go dobrze sfotografować, bowiem z tamtej strony jest bardzo fotogeniczny. Trafiłem na piękny czas 15 sierpnia, podwieczorny czas, gdy słońce jest już na tyle nisko, aby dobrze go oświetlić. Ciepła aura sprzyjała na piękną wycieczkę i odpoczynek. Sam klasztor odwiedzałem już wiele razy, więc tym, razem zadowoliłem się na jego widok od strony Piekar. Tam bowiem na drugim brzegu jest bardzo ładnie i dogodne dojście do rzeki Wisły. Zapraszam na fotorelacje.

 





 

piątek, 14 sierpnia 2026

W oczekiwaniu na zaćmienie słońca

     W sierpniu 12 było zaćmienie słońca i ja także wybrałem się w teren aby zaobserwować to zjawisko. W południowej Polsce to zaćmienie słońca nie było tak bardzo widowiskowe jak gdzie indziej, ale i tak udało mi się zobaczyć choć trochę to zjawisko. Początkowo nic tak bardzo nie zapowiadało, że będą dobre warunki do obserwacji. Wybrałem się do Rącznej koło Krakowa. Znalazłem miejscówkę trochę na wzniesieniu i czekałem. Spektakl powoli zaczął się około 19,30 i cieszyłem się, że nawet można było coś zobaczyć. Poza tym chciałem także zobaczyć jak wygląda teren w połowie lata, czy są już żniwa. Zieleń nadal była intensywna ale powoli już czuć jesień, szczególnie suche trawy już mają takie kolory. Zapraszam na fotorelacje.

 













poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Letnie polne kwiatki

      Wędrując ostatnio po lipcowych polach zamiast żniw spotkałem letnie polne kwiatki. Tak, ich czas jest teraz bardzo intensywny, więc warto choć na chwilę zwrócić na nie uwagę. Są bardzo wdzięczne i urozmaicają teraz letnie łąki, rosną nawet wśród pól. Kolorystyka jest bardzo urozmaicona od fioletów po czerwień, żółć i biel. Mnie najbardziej urzeka ich delikatność i różnorodność. Rosną wszędzie i przemieszają się pomiędzy pszenicą, żyto czy jęczmień. Są takim małym dodatkiem i nie wszyscy akurat zwracają na nie uwagę. Ja będąc wiele razy w plenerze oprócz drzew zwracam właśnie na nie uwagę. Zazwyczaj pięknie się komponują na tle zielonej trawy czy jasnego zboża. Maki czy chabry są już stałym elementem zbóż, a ostatnio spotkałem w nich margaretki. Tak nieraz malarze poświęcali im wiele swoich dzieł, choćby słynny impresjonista Claude Monet. Będąc w plenerze warto nieraz zwrócić na nie uwagę, dopełniają często letnie widoki.